- Alice . Wstawaj , mecz już się skończył . - szeptał mi do ucha tata .
- mhmm .. - mruknęłam tylko i dalej spałam .
Poczułam tylko jak tata mnie podnosi i niesie do mojego pokoju na piętrze .
Następnego dnia .
Obudziła mnie znienawidzona melodyjka budzika . Szkoła . Dziś ostatni dzień , idę tam tylko po to by odebrać świadectwo . Gdyby nie to , najchętniej leżałabym w łóżku do południa . A wracając do wczorajszego dnia . Gdy wieczorem wróciłam do domu od Emily , tata siedział przed telewizorem . Zrobiłam sobie i jemu tosty , nałożyłam je na talerze i usiadłam obok niego podając mu jeden z talerzy . Oglądał mecz . Faceci .. ugf . Oni by tylko to oglądali . Nie mówię , że nie lubię piłki nożnej , ale niektóre mecze są naprawdę nudne , szczególnie te , podczas których gracze biegają w kółko od jednej bramki do drugiej bez żadnych zmian . No i właśnie podczas tego jakże ekscytującego widowisko , klapnęłam na kanapę opierając głowę o miękką poduszkę usypiając . No i dalszą część to już znacie . Zwlekłam się z łóżka i udałam się do łazienki . Wzięłam szybką orzeźwiającą kąpiel , rozczesałam włosy , wymalowałam się i ubrałam . Nie lubiłam zbytnio chodzić w sukienkach , ale w ostateczności mogą być . Zeszłam do kuchni , gdzie mama robiła naleśniki .
- Cześć . - powitałam ją i uśmiechnęłam się .
- Hej . Siadaj , zaraz podaję . - powiedziała , po czym podała mi talerz naleśników z owocami . Gdy zjadłam , spakowałam do torebki telefon , słuchawki , klucze i chusteczki . Wychodząc pożegnałam się z rodzicami i napisałam sms'a do Em .
" Będę za 10 minut . ; ) "
Włożyłam słuchawki do uszu , włączyłam piosenkę i szłam w kierunku domu Em . Kilka minut później byłam już u niej .. Czekała na mnie na schodach .
- Cześć . - powitałam ją i przytuliłam .
- Hej . - odwzajemniła uśmiech .
W drodze do szkoły obmyślałyśmy co będziemy robiły we wakacje .
- A może byśmy tak wyjechały do Londynu ? To nie daleko stąd , a ja tak bardzo chciałabym tam pojechać . Mam odłożone trochę pieniędzy , więc wiesz .. - zapytałam z nadzieją w głosie.
- Wiesz , ja też bym chciała . - powiedziała smutnym głosem . - To kiedy jedziemy ? - dodała uśmiechnięta .
- hahahah . no nie wiem . może 8 lipca ? - zaproponowałam .
- okej .
No to już mamy plany na wakacje . Gdy skończyłyśmy rozmowę byłyśmy już pod szkołą . Udaliśmy się na salę gimnastyczną i dyrektorka zaczęła swą zacną przemowę . Ja już usypiałam . Głowa przechylała mi się na wszystkie strony , aż w końcu opadła na ramię Em . Gdy Dyr , skończyła udaliśmy się do klasy po odebranie świadectw . Gdy już to zrobiliśmy wróciłam do domu .
♥

Ciekawie zaczęłaś.
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie :3