Followers . ♥

niedziela, 30 września 2012

Rozdział 2 .



 Gdy weszłam ze schodów zbiegła Katy i rzuciła się na mnie . 
- Cześć kochanie . - pocałowałam ją w czółko . 
- Ceś . - odpowiedziała zapłakana . 
- Co się stało ? 
- Bo jak wstałam to nie było lodziców i sukałam ich wsędzie i nie ma ich . - wytłumaczyła mi wszystko . 
- Nie martw się , może gdzieś pojechali . - wzięłam małą na ręce i poszłam z nią do kuchni. Usadziłam ją przy blacie i dałam czekoladę . 
- Co sobie pani życzy na obiadek ? - zapytałam wesoło . 
- hm . może spagetti . ! 
- okey , ty sobie siedź i rysuj . - powiedziałam podając jej blok , kredki i mazaki . - a ja przygotuję obiad . 
Gdy chciałam wyciągnął z lodówki potrzebne produkty , zobaczyłam karteczkę przyklejoną do niej . 

' Kochana Alice . 
Musieliśmy wyjechać do LA . Gdy wychodziliśmy , Katy spała , więc nie chcieliśmy jej budzić , a wiedzieliśmy że za nie długo wrócisz . Przeproś ją od nas . Powinniśmy wrócić za ok tydzień . Mam na dzieje że poradzicie sobie . Pieniądze zostawiliśmy w twoim pokoju na biurku . Kochamy was . 
~ Mama i tata .  ' 

Czyli chata wolna . - pomyślałam . Włożyłam makaron do garnka z gorącą wodą i wstawiłam na kuchenkę . Podeszłam do Kate i wytłumaczyłam jej dlaczego rodziców nie było gdy wstała. 
- Przyniesiesz mi z torebki telefon miśku ? - zapytałam . 
- mhm . - powiedziała i już szła w kierunku torebki , gdy potknęła się i zaczęła baardzo głośno płakać . Podbiegłam do niej , wzięłam na ręce biorą ze sobą torebkę . Zaczęłam ją uspokajać, gdy doszłam do kuchni ,  Posadziłam małą na blacie i wyjęłam z szafki apteczkę , a z niej plaster , bandaż i wodę utlenioną . Wyłączyłam ugotowany makaron i zadzwoniłam do Emily . 
- Cześć kochana . - powitała mnie . 
- Hej . Przyjdziesz do mnie ? - zapytałam od razu . 
- Jasne . Będę za 10 minut . 
Em mieszkała niedaleko ode mnie więc ma blisko . Zalałam kolanko Katy . Ona aż syknęła z bólu i już miała łzy w oczach , ale ją przytuliłam mocno i podałam czekoladę . Przykleiłam plaster w miejsce rozdarcia i owinęłam bandażem . Zrobiłam herbatę z cytryną i podałam siostrze. 
- Trzymaj . Siedź tutaj , tylko nie spadnij . 
Wyjęłam z lodówki sos , wlałam do garnka i zaczęłam grzać . Kilka minut później usłyszałam dzwonek do drzwi . Zsadziłam Kate z blatu i powiedziałam jej żeby otworzyła . 
- Hej maleńka . ! - przytuliła ją Em . 
- Ceś Emily . - uśmiechnęła się do niej , a ona zestawiła ją na podłogę . 
- A co ci się tu stało . ? - zapytała i uklęknęła przed Katy . 
- Było bam . - odpowiedziała jej . Uśmiechnęłam się gdy to usłyszałam i zawołałam dziewczyny do kuchni . Rozłożyłam spagetti na trzy talerze i położyłam na stole . Gdy zjadłyśmy , włożyłam talerze do zmywarki i poszłyśmy oglądać jakiś film . Oglądałyśmy tak do póki mała nie usnęła . Wzięłam ją na ręce i zaniosłam ją do jej pokoju , a Em poszła do mojego . Położyłyśmy się w moim pokoju i zasnęłyśmy.
Obudził mnie cichy szept . Otworzyłam oczy , a na de mną stała Katy i trzymała misia w rączce. 

- Co się stało ? - zapytałam zaspana . 
- Mam koszmary . Mogę z tobą spać ? - zapytała . 
- Jasne , wskakuj . - położyłam ją obok siebie , mocno przytuliłam i znowu zasnęłam . 


Dzisiaj dzień chłopaka , więc postanowiłam że dodam rozdział . Podoba się ? 
Wszystkiego naj chłopaki . ♥ ! 

1 komentarz:

  1. Zapraszam do siebie! -> http://butilllovethemendlessly.blogspot.com ♥

    OdpowiedzUsuń

Powered By Blogger